Nie bez kozery dałem ten tytuł...amerykańska komedia w której nonsens popycha nonsens. Kiedy leciała w kinach, byłem młody i ten film mnie wkurzał, wydoroślałem. Dzisiaj patrzę na niego z dystansem i mam wrażenie, że pasuje jak ulał do obecnej sytuacji w Polsce szczególnie teraz. Obraz byłby niepełny gdyby nie wspomnieć o pierwszej części w/w komedii pt. "Czy leci z nami pilot". Dlaczego ? Ponieważ w tej części, pilot automatyczny to nadęta, nadmuchiwana znaczy się, kukła (panie komorowski bez urazy)która, prowadzi samolot donikąd.
Wracając do tytułowej części...coś się dzieje w Polsce tylko nie za bardzo wiadomo co. Nie minęło parę dni a pan komorowski szokuje. Tak, tak szokuje...to nie żarty proszę państwa. Otóż działa on wbrew wcześniejszym ustaleniom z panem tuskiem i panem schetyną. Np. Do KRRiTV czyli do kryttersów delegował kogoś innego...a to ci niesłychana sprawa. Wszystko ustalone a tu taki numer prezydent elekt wywinął. No tak, wytypował innego człowieka. Stawiam dolary przeciw orzechom, że wybraniec jest lojalny wobec pilota automatycznego prezydenta znaczy się. Poza tym i tak jest z gangu, pardon, z partii właściwej, chciałem rzec.
Najnowszy news to pan komorowski wezwał bez wiedzy i zgody dwóch ministrów z gabinetu pana tuska. Podobno pan tusk dowiedział się tym po fakcie...tak donosi wp ale donosi także, że pan tusk wiedział...no cóż, jestem za a nawet przeciw jak powiedział kiedyś jeden mędrzec europy też z wąsami zresztą.
Tak bardziej serio, nie dajmy się zwariować i tyle. To dopiero kilka dni, żeby coś mówić o wojnie w obozie po trzeba mieć solidne podstawy a nie jakieś informacje przeciekające (możliwie, że, za wiedzą i zgodą pana tuska a raczej jego speców od PR). Nie bardzo wierzę w jakieś polityczne awantury wewnątrz zwycięskiego obozu. Moim zdaniem chodzi tu o pokazanie „niezależności” pana komorowskiego i przede wszystkim odwrócenie uwagi od istotnych działań. Dlatego zainteresowałbym się np. Zmianami kadrowymi na stanowiskach państwowych tudzież projektami ustaw czy rozporządzeń Dlaczego zwracam na to uwagę ? Znowu wracając do tytułowej komedii, pokładowy komputer powoli przejmował pełna kontrolę nad statkiem i eliminował niewygodnych ludzi. Wprawdzie, wszystko dobrze się skończyło ale statek wylądował czy raczej spadł ale na księżyc...pasażerów witali kwiatami młodzi ludzie w zwiewnych szatkach od hare kriszna... Co do księżycowego krajobrazu państwa polskiego po rządach po to nie mam wątpliwości...
Istnieje też prawdopodobieństwo, że to jednak pierwsze działania wojenne wewnątrz po...
decyzja w sprawie telewizji była odpowiedzią za palikota któren chciał być poważny albo „poważny” przynajmniej. Zamiast tego, przypomniano mu jego miejsce w szyku czy raczej w sforze. Przyszłość pokaże. Teraz po prostu trzeba obserwować to co robią rządziciele ale nie w prasie tylko w rzeczywistości.
Na koniec proszę zrobić mały eksperyment myślowy. To Kaczyński zmienił ustalenia o nominacji w KKRiTV to Kaczyński wezwał na dywanik minister kopacz i rostowskiego. Jazgot sfory ratlerków dziennikarskich doszedłby do księżyca co najmniej. Nie byłoby końca komentarzom i artykułom o zagrożeniu demokracji, dyktaturze etc. Ponadto stawiam dolary przeciw orzechom, że pani kopacz i pan rostowski nie ruszyli by swoich części ciała bezpośredni przyległych do stołków ministerskich, żeby stawić się na wezwanie pana Kaczyńskiego. Podejrzewam, że zwołali by nawet konferencję prasową której tematem byłyby „niedemokratyczne” zachowania wrednego kaczysty Kaczyńskiego przekraczającego swoje uprawnienia konstytucyjne. A co mamy, w/w ministrowie potulnie pojechali na dywanik do pana komorowskiego. Jeżeli założymy, że pan tusk wiedział to czemu zezwolił ? I czy poprosił o wyjaśnienia czemu wzywa się jego podwładnych ?
Jeżeli pan tusk nie wiedział, i podobno dowiedział się po fakcie, co to znaczy ? Po wezwaniu ? Czy po spotkaniu. Jeżeli po spotkaniu to dlaczego, żaden z ministrów go nie powiadomił o wezwaniu tylko w te pędy poleciał na spotkanie nie informując swojego szefa?
To wszystko wygląda jak coś w rodzaju projekcji komedii wymienionych powyżej. Ciekawe czy pilot automatyczny prowadzi czy też jego prowadzą.
zgryzol


